Borko
Čiovo · 15 minut z Trogiru
Osłonięta zatoka na Čiovie, kilka minut od Trogiru, z rodzinną konobą u jej nasady. Łódź cumuje przy pomoście, a wy schodzicie prosto na ląd — bez łódki pomocniczej, bez kolejki, bez marszu.
Borko pojawia się niemal na każdej naszej trasie z prostego powodu: to jedyny przystanek na lunch, przy którym cała logistyka znika. Podpływamy burtą do pomostu, idziecie dwadzieścia metrów, a stolik czeka w cieniu. Ponieważ leży na Čiovie, tuż za rogiem od Trogiru, sprawdza się też jako ostatni przystanek przed powrotem do domu.
Kuchnia jest dokładnie taka, jakiej można się spodziewać na tym wybrzeżu — grillowana ryba, jagnięcina spod peki, lokalne wino i żadnego menu przetłumaczonego na sześć języków. Dla jasności: to, co tam zjecie i wypijecie, zamawiacie i płacicie na miejscu w konobie. Nigdy nie wchodzi to w cenę rejsu.
Sama zatoka jest warta przystanku, nawet jeśli nie zjecie. Jest osłonięta od dominującego letniego wiatru, więc woda pozostaje płaska, a pływanie przy łodzi jest łatwe i czyste.
Powiedzcie nam o tym przy rezerwacji, a wasz sternik zadzwoni wcześniej, żeby stolik czekał na wasz przyjazd — rachunek regulujecie na miejscu.
Borko w obrazach
Gotowi wypłynąć?
Wybierz wycieczkę i datę — potwierdzenie jest natychmiastowe.